Szczepienie bakterii korzonkowych cz. 2

Ziemię tę należy dokładnie rozetrzeć na proszek i rozsypawszy równomiernie na uprawianej roli przed samym siewem natychmiast zabronować, a to w celu ochrony wysiewanych wraz z ziemią bakterii, przed zabójczym działaniem na nie światła. Szczepienie takie zwykle skutkuje doskonałe, ma jednak pewne wady: przede wszystkim wraz z ziemią szczepionkową dostać się mogą na pole szczepione nasiona chwastów, następnie zaś transport takiej „szczepionki”, zwłaszcza gdy szczepić mamy większe i oddalone niwy, może być rzeczą kosztowną i kłopotliwą.

W celu usunięcia powyższych niedogodności, bakteriologowie zajęli się sprawą hodowania drogą laboratoryjną czystych kultur bakterii korzonkowych, by następnie używać je jako szczepionkę na pole, odpowiednich bakterii pozbawionych. Twórcami takich sztucznych szczepionek byli Nobbe i Hiltner. Oni też pierwsi puścili w świat odpowiedni preparat, zawierający taką sztuczną hodowlę bakterii korzonkowych, dawszy mu nazwę „Nitraginy”. Pierwsze jednak próby z nitraginą, wykonane na szerszą skalę, zawiodły oczekiwania, to też było przyczyną, że „fabryka” tego preparatu, która powstała w Niemczech dzięki inicjatywie Nobbego, po krótkim istnieniu została zamkniętą. Przyczyną niepowodzenia, według Hiltnera, miały być zarówno niewłaściwa metoda szczepienia jak i wadliwość samego preparatu.

One Response to “Szczepienie bakterii korzonkowych cz. 2”
  1. Reklama says: