Bakterie roślin motylkowych cz. 1

Pakt, że rośliny motylkowe odznaczają się jakąś odrębną własnością, mocą której użyźniające oddziaływają na glebę, znanym był już z dawien dawna, świadczą o tym choćby wzmianki o nim w „Historia naturalis” Pliniusza, istota jednak tego dziwnego zjawiska przez długie, bardzo długie czasy, spowitą była w gęstą mgłę tajemnicy; impuls do wyświetlenia jej dali rolnicy, a to ze względu na znaczenie tych roślin w gospodarstwie.

Niemiecki rolnik Schulz-Lupitz, wpadł na myśl zanalizowania ziemi z danego pola, zaobserwowawszy fakt, jaki miał miejsce w jego majątku, gdzie przez 15 lat rozsiewany na tern samem polu piaszczystym, nie zasilanym nawozami azotowymi, łubin nie tylko nie ulegał degeneracji, lecz przeciwnie jak najlepiej się rozwijał; użyty zaś jako przedpłon zdwajał. a. nawet potrajał plony następujących po nim kioskowych.

Analiza między innymi wykazała, że w ziemi tej, w miarę uprawy łubinu, ilość azotu nie tylko nie ulegała zmniejszeniu, lecz przeciwnie wzrastała po każdym sprzęcie łubinu. Ponieważ uprawa wszelkiego innego rodzaju roślin, z wyjątkiem roślin motylkowych, wręcz przeciwny wywierała wpływ na ilość azotu w ziemi, stąd jasnym było, że rośliny motylkowe odznaczają się jakąś tajemniczą zdolnością czerpania azotu ze źródeł dla innych roślin niedostępnych i wzbogacania ziemi w ten cenny pierwiastek.

One Response to “Bakterie roślin motylkowych cz. 1”
  1. Reklama says: